BRATYSŁAWA 2008


Dzięki Gosi z hod.Keiviento, ktora zaproponowała nam wypad i zabrała nas do swojego autka :) mogliśmy rozpocząć  zmagania na słowackich ringach, jednocześnie w doborowym towarzystwie Gosi i Doroty spędzić szalony weekend i zwiedzić Bratysławę ;) (i nie tylko Bratysławę) oraz oglądnąć cudownie wykonane i wykonywane rzeźby w arbuzach podczas jarmarku odbywającego się na bratysławskiej starówce.